Alfabet marzeń HR’rowca – benefity dla pracowników
B jak Benefity
Firmy zmagają się z najważniejszą, bo rozstrzygającą o ich sukcesie, kwestią posiadania wykwalifikowanych, zaangażowanych i lojalnych pracowników. Gdy praca zdalna przestała być wyróżnikiem, a oficjalną formą zatrudnienia oraz gdy konkuruje się o pracowników, którzy w większości wypadków są już zatrudnieni, stawia organizacje przed wyzwaniem: jak wygrać rekrutacyjną rywalizację? Zamiast przeglądać setki ofert i benefity konkurencji zerknij na mój Alfabet marzeń HR’owca.
Walka na benefity
Jesteśmy świadkami wręcz wyścigu firm ku budowaniu wyróżniających się na tle konkurencji rekrutacyjnej kafeterii dodatkowych świadczeń (czyli tak zwanych „benefitów”). Coraz częściej lista „oferujemy” jest dłuższa niż opis zakresu obowiązków na danym stanowisku. Jest to widoczne dla pracowników już zatrudnionych, czasem jest to interpretowane jako gorączkowe chwytanie się wszystkiego.
REMIK: muszą się takie firmy chwytać wszystkiego i po prostu i push na takie rzeczy jest ogromny. Znaczy, co miesiąc się coś dzieje, co chwile są jakieś nowe koncepcje, jakieś mówię strefy relaksu, wyciszenia, gdzieś jakieś zajęcia sportowe
Póki nie jest to robione kosztem podnoszenia wynagrodzenia, jest to praktyka godna pochwały. Okazuje się, że pracownik nie jest tylko od wykonywania zadań, ale uwzględnia się i dba o jego zdrowie (pakiety medyczne), dobre samopoczucie (karnety sportowe i kulturalne), ale również poczucie bezpieczeństwa (ubezpieczenie na życie). Dostrzega się również, że pracownik ma rodzinę (prezenty na święta, pikniki rodzinne).
Różne, różniste…
Choć dziś już na nikim nie robią wrażenia historie o piłkarzykach, czy PlayStation w pracy, to i tak w większości firm nadal można o nich pomarzyć, bo najpopularniejszymi dodatkami są karnety na siłownie i do klubów fitness, telefon służbowy do użytku prywatnego oraz ubezpieczenia na życie. Niektórzy pracodawcy nie doceniają lub nie traktują pewnych swych działań jako, co czym należało by się chwalić. Jednak ubezpieczenie NNW, wczasy pod gruszą, dodatkowe dni wolne od pracy, imprezy integracyjne, możliwość otrzymania dłuższego bezpłatnego urlopu, imprezy dla dzieci, np. mikołajki, elastyczny czas pracy czy nieformalny strój nie są we wszystkich firmach codziennością i mogą stanowić wyróżnik.
Lista benefitów – Alfabet marzeń HR’owca
Tylko budżet i wyobraźnia ogranicza nas w tworzeniu benefitów dla pracowników. Czy to będzie wsparcie przy rozwodzie, pomieszczenie na drzemkę, barista palący świeżą brazylijską kawę, czy osobisty asystent tzw. Consierge. I choć daleka jestem od zgody na stwierdzenie, że karta Multisport „zmotywuje do działania”, a swoją opinie na temat celów stawianym benefitom wyraziłam tutaj: Benefitami przyciągniesz, ale nie utrzymasz pracowników, to popieram z całego serducha ułatwianie i uprzyjemnianie życia pracownikom. Dobrze jednak aby Alfabet marzeń HR’owca z danej firmy pokrywał się z oczekiwaniami członków organizacji.
Jeżeli potrzebujesz inspiracji zerknij na alfabetyczną listę benefitów. Jeżeli czegoś według Ciebie w niej brakuje, z chęcią ją uzupełnię o Twoje propozycje, tylko proszę napisz do mnie.