Benefitami przyciągniesz, ale nie utrzymasz pracowników
Walka o pracowników wciąż trwa, zbrojenie pracodawców w benefity się rozkręca, w trudnej dla pracodawcy sytuacji, gdy wytrącony został sztandarowy wyróżnik pracy zdalnej, inflacja szaleje, a stopy procentowe sięgają kolan.
Benefity są jak wifi – oczekujemy, że będą i że będą działać, są potrzebą fizjologiczną Maslowa, czynnikiem higieny Herzberga, oczywistą oczywistością. Dziś choć już na nikim nie robią wrażenia piłkarzyki, czy PlayStation w pracy, to zdarzają się nadal firmy, które nie zapewniają swoim pracownikom podstaw, eliksiru życia, źródła niekończącej się energii. Czasem zapomina się o podstawach.